Co da się tu zautomatyzować
- porządkowanie notatek z wizyty do struktury wymaganej w dokumentacji,
- przygotowanie wstępnej wersji pism, zaświadczeń i skierowań do sprawdzenia i podpisu przez lekarza,
- wyszukiwanie w wewnętrznych procedurach, wytycznych i instrukcjach placówki,
- anonimizację dokumentów na potrzeby statystyk, analiz i materiałów szkoleniowych,
- porządkowanie korespondencji i powtarzalnych zgłoszeń trafiających do rejestracji.
Gdzie przebiega granica i dlaczego jej nie przekraczam
Nie buduję narzędzi diagnostycznych ani wspomagających decyzje kliniczne. Takie rozwiązanie jest wyrobem medycznym i systemem wysokiego ryzyka, co oznacza inny reżim prawny, certyfikację i inny rodzaj dostawcy. Zajmuję się warstwą administracyjną i dokumentacyjną, a granicę zapisujemy na piśmie przed rozpoczęciem pracy, żeby nie było co do niej wątpliwości na żadnym etapie.
Dlaczego lokalnie jest tu punktem wyjścia, a nie opcją
Dane dotyczące zdrowia należą do szczególnych kategorii danych osobowych, a dokumentacja medyczna jest dodatkowo objęta tajemnicą zawodową. Przetwarzanie na sprzęcie placówki eliminuje pytanie o transfer, o kolejny podmiot przetwarzający i o to, gdzie fizycznie leżą dane. Nie jest to argument marketingowy, tylko najprostsza droga do rozwiązania, które da się obronić przed kontrolą.
Czego takie rozwiązanie nie zrobi
Pismo odręczne rozpoznaje się słabo i nie obiecuję tu cudów. Skróty i żargon różnią się między specjalizacjami, a nawet między lekarzami w jednej placówce, więc wymagają dostrojenia na Waszych materiałach. Każdy dokument przygotowany przez system jest wersją wstępną: treść dokumentacji zatwierdza i firmuje lekarz.
Czego nie zrobię sam
Nie jestem prawnikiem ani inspektorem ochrony danych i nie wydam Wam oceny zgodności. Dostarczam natomiast dokładny opis techniczny przetwarzania: jakie dane, gdzie, jak długo, kto ma dostęp i co system robi w razie błędu. Na tej podstawie Wasz inspektor ochrony danych może przeprowadzić ocenę skutków, a prawnik ocenić zgodność z przepisami.
Najczęstsze pytania
AI dla placówek medycznych – najczęstsze pytania
Czy takie rozwiązanie jest wyrobem medycznym?
Nie, dopóki nie wspiera decyzji klinicznej — a ja świadomie takich funkcji nie buduję. Zakres zapisujemy przed startem właśnie po to, żeby nie przesunął się w trakcie projektu. Jeśli okaże się, że potrzebujecie wsparcia decyzji klinicznych, powiem wprost, że to zadanie dla dostawcy z certyfikowanym wyrobem medycznym.
Czy nagrania i dokumentacja opuszczą placówkę?
Nie. System pracuje na sprzęcie placówki, bez wysyłania materiału do usług zewnętrznych, i może działać bez dostępu do internetu.
Kto odpowiada za treść dokumentacji przygotowanej przez system?
Lekarz, tak samo jak dotąd. System skraca czas potrzebny na przepisanie i uporządkowanie, ale to, co trafia do dokumentacji, jest zatwierdzane przez człowieka. Proces jest zaprojektowany tak, żeby ten krok był obowiązkowy, a nie możliwy do pominięcia.
Czy pomożecie przy ocenie skutków dla ochrony danych?
Dostarczę pełny opis techniczny przetwarzania, którego taka ocena wymaga, i odpowiem na pytania Waszego inspektora. Samej oceny nie przeprowadzam — to zadanie dla inspektora ochrony danych albo prawnika, a udawanie kompetencji, których nie mam, byłoby dla Was ryzykiem, nie ułatwieniem.